poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Urodzinki Oli

Heja w sobotę byłam na urodzinach Oli, właściwie to już w piątek bo u niej nocowałam. Wstałam o 7:30, rano ogarnełyśmy dom i zapakowaliśmy się do samochodu. Pojechałyśmy na zakupy. Najpierw byłyśmy w pepco, potem w Rossmanie i w GS. W GS odebrałyśmy nowe okulary Oli a potem chciałyśmy kupić balony i serpentynę, jednak nigdzie ich nie było. W zamian Ola kupiła sobie nową bluzkę w NewYorker . ! Potem obeszłyśmy kioski i kupiłyśmy 22 balony . Zachaczyłyśmy o mój dom i pojechałyśmy z  powrotem na Kaptur. Na miejscu zaczęłyśmy przygotowania .

Skończyłyśmy tort, wysypałyśmy słodkości i włożyłyśmy picie do lodówki. Umyłyśmy sobie głowy, a tu nagle Weronika i Wiktoria wpadły wcześniej. my w mokrych głowach przywitałyśmy się z nimi i skończyłyśmy przygotowania. Ola włączyła muzykę i gadała z dziewczynami, natomiast ja napompowałam wszystkie balony sama i przystroiłam całe podwórko.

Potem z dziewczynami trochę pogadałyśmy, potańczyłyśmy zjadłyśmy szaszłyki i kiełbasę i poszłyśmy grań w podchody. Ja byłam w składzie z Weroniką Tkaczyk i Weronika Grochalą .  Kiedy skończyłyśmy odliczanie zaczęłyśmy szukać, zauważyłam w oddali mały czarny przedmiot na ziemi. Okazało się że  to telefon Oli. Potem Weronika T zobaczyła je na końcu ulicy. Złapałyśmy je. Potem my uciekałyśmy miałyśmy plan doskonały . Dziewczyny postanowiły iść główną drogą i nagle nas zaskoczyły i złapały .

Potem poszłyśmy na górkę co my tam wyprawiałyśmy xd haha...Potem jakoś czas minął ok. 19:30 poszłyśmy na boisko PSP 29 . około 2o:30 wróciłyśmy. Ola zaproponowała nocowanie wszystkie zostałyśmy. o 21:30 przeszłyśmy się na Wacyn do domu Weroniki Grochali . Potem kiedy wracałyśmy z jednego podwórka ktoś krzykną ,, siema laski" odpowiedziałyśmy . potem z podwórka wybiegły dwa chłopaki. Paweł i Filip, który później okazał się Damianem. umówiłyśmy się z nimi na następny dzień na 5:30.

U Oli spałyśmy w domu jej babci. Żadna nie chciała spać w osobnym pokoju a trafiło na mnie i na Weronikę T. więc rozłożyłyśmy się na fotelach a potem przeniosłyśmy się na podłogę. Później przyszła do nas Ola. Najpierw zasnęła Weronika Grochala, potem Ola Smagowska i Wiktoria Karasek .  Ja i Weronika nie spałyśmy do 3:00. Poszłyśmy na przymusie spać bo było strasznie nudno. Wstałyśmy o 4:30.

Jak się umówiłyśmy byłyśmy o 5:30 pod domem chłopaków, nie zjawili się. Odprowadziłyśmy Wiktorię na autobus na Wacyn.  Ja z weronikami i Lajlą (pieskiem) poszłyśmy na końcowy i przejechałyśmy dwa przystanki na gapę xd... Kiedy wracałyśmy zobaczyłyśmy mężczyznę wychodzącego z podwórka, na którym mieszkały chłopaki. Zapytałyśmy się z Olą czy są w domu.. Mężczyzna odpowiedział że Paweł jest, a Filp naprawdę miał na imię Damian, oraz że obydwa śpią. Chciałyśmy zrobić im wbitę na chate ale się nie udało xd.

O 9.22 miałysmy autobus z Weroniką. To była udana impreza, napwno jej szybko nie zapomę.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Renament . !

Siemka dzisiaj zrobiłam małe porządki w szafie . Nom nie takie małe ;p Wyrzuciłam pół szafy -,-  Albo za małe, albo mi się już nie podoba, znalazłam tez parę ciuchów o których istnieniu nie wiedziałam . Trzeba będzie uzupełnić braki xd .  W sobotę idę do GS, po buty i może namówię mamę na nową bluzkę, albo dwie xDee . !

Do następnej ;]

czwartek, 19 kwietnia 2012

Sukienki - Japan Style

Cześć w dzisiejszym poście opowiem wam o moim ulubionym sklepie internetowym mianowicie  Japan Style - sklep internetowy z odzieżą . ! W tej notce zaprezentuje wam sukienki . ! Są prześliczne ;**
Oto one:






  To tylko niektóre z licznych sukienek sklepu http://japanstyle24.pl/

Ta ostatnia ogromnie mi się podoba . ! Mam nadzieję, że wam również . Gorąco zapraszam na Japan Style -  sukienki . ! Na tej stronie znajdziecie mnóstwo prześlicznych ubrań i akcesoroii w bardzo korzystnych cenach . ! Jak wam podobają się przedstawione produkty ? Czekam na odpowiedzi w komentarzach . !

Zapraszamy na http://japanstyle24.pl/


Do następnej ;]

niedziela, 15 kwietnia 2012

♥ Basen, Weosłe i inne atrakcje ♥ . !

Cześć wczoraj byłam na basenie . ! Byłam ja, Wiktoria i Daria (pzd. dla nich) . ! Mieli być jeszcze chłopaki, ale udowodnili ile są warci i nie przyszli . Ich strata bo było super. Na basen dojechałyśmy autobusem 3, po drodze widzieliśmy 2 Wesołe miasteczka , ! Za wejście na basen nie płaciłyśmy ponieważ Daria miała kartę swojego taty na 200h na basen . Też taką bym chciała ;p . ! Na basenie pozjeżdżałyśmy zjeżdżalniami, pobiegałyśmy po torze, nurkowałyśmy, byliśmy w tak zwanej '' misce'', jacuzzi i w brodziku xDee.. Po basenie poszłyśmy do M1 bo byłyśmy na Naptunie. !


Poszłyśmy do KFC, zamówiłyśmy sobie kubełek Classic i napój. Najadłyśmy się strasznie .Potem poszłyśmy na REAL, obczaiłyśmy zabawki i sprzęt sportowy. Było stoisko z małymi piłkami do nogi z EURO chciałyśmy je sprawdzić i Daria jak wzięła jedną prawie wszystkie zlecały :P .! Później wyszliśmy z M1 i poszłyśmy na Wesołe Miasteczko . Ja z Wiką miałyśmy jeszcze po 10 zł. Wsiadłyśmy na taką machinę-karuzelę co tak się kręciła i powoli wstawała, później kółeczka do góry nogami robiła takie coś. Byłyśmy same na całej karuzeli. To było super. Daria potem żałowała że nie poszła z nami.

Wróciłyśmy do domu z buta.Po drodze poszłyśmy do drugiego wesołego miasteczka.Tamto było do bani . !!! Weszłyśmy do domu strachu, określę to jednym wielkim ŻAL . !! Były jakieś kukły poprzebierane za potwory ale straszne buuu.. Kompletne dno. Wracając do domu wstąpiłyśmy na chwilę na stację benzynową a potem już prosto do domu. Wróciłyśmy przez Stokrotkę, Targ na Śląskiej i Dworzec. Rozstałyśmy się koło szkoły a później znowu się spotkałyśmy na dworze. Pogadałyśmy i pograliśmy w siatkę.

To był bardzo udany dzień, chłopaki żałujcie że was nie było.
A wam jak minął weekend ?
Czekam na odpowiedź w komentarzach albo e-mail 'e

Do następnej;]

wtorek, 10 kwietnia 2012

♥ Lany Poniedziałek ♥ . !

Cześć, wczorajszy śmigus-dyngus był najlepszy w moim życiu. ! Super się bawiliśmy. Rano poszłam po Igę (pzd. dla niej) .  Na Żeromskiego, kiedy czekałam jak zejdzie widziałam parę grup chłopaków z butelkami. Trochę się przestraszyłam. Przyszła Iga i poszłyśmy pod szkołę. Nagle podszedł do nas taki mały chłopak, z naszej szkoły, Plastuś. I oblał Igę wodą. Przyśpieszyłyśmy kroku. Mi też się oczywiście oberwało . Po drodze zgubiłam butelkę bo mi się siatka porwała . Na Piłsudskiego widzieliśmy w oddali grupę starszych chłopaków z butelkami . Przeszłyśmy na drugą stronę ulicy i poszłyśmy trochę okrężną drogą. Zaszłyśmy pod szkołę już trochę mokre. Tam cała gromada nas oblała na dzień dobry. Każdy kto przyszedł mnie mógł być suchy. Dobrze przekonała się o tym Wera, bo nawet do szkoły nie doszła i już była mokra. Zauważyłam że jakiś mężczyzna się koło nas kręci. W pewnym momencie podszedł i zapytał czy może nam zrobić zdjęcia. My szybko z wrzaskiem poszliśmy po resztę . Laliśmy się wodą do wyczerpania zapasów. Potem poszliśmy na cudy, z nowym zapasem wody. Prawie wszystko poszło na Wiktora i Bartka. Oni byli najbardziej mokszy . Potem wyczerpaliśmy zapasy wody . I poszliśmy na boisko gdzie się wysuszyliśmy i rozgrzaliśmy. Nie będę dalej opowiadać tylko pokarzę wam zdjęcia:




































To jeszcze nie wszystkie zdj. Ale resztę dodam później ;p 
W każdym razie lany poniedziałek był super . Nie zapomną go do końca życia. Jeżeli chcecie, wejdźcie na Co za dzień ! <--Kliknij, aby przejść do strony . Jest tam artykół o naszym lanym poniedziałku i my też tam jesteśmy . !!!

A wy jak spędziliście dyngusa? Każdy był mokry ? Piszcie w komentarzach . ! Czekamy . !

Do następnej :]