sobota, 28 lipca 2012

Na działce ;D

Siemka wszystkim,
przepraszam ze tak dawno ie pisałam ale nie miałam czasu. tyle się dzieję . ! jednak postaram się nadrobić ;D
      W Każdym razie dzisiaj pojechałam na działkę do mojego chrzestnego. Rano wyjechaliśmy byliśmy na miejscu koło 11:00. Na początku jak zwykle sztywno. potem weszłam do basenu a razem ze mną moi bracia Tomek i Kuba  (kuzyn) . Typowe chlapanie, nurkowanie, kto dłużej wytrzyma pod woda itp. Był także mój drugi brat cioteczny (syn chrzestnego) Maks, w wieku Tomka. I jak to młodsze rodzeństwo ciągle nam dokuczali i tak zaczęła się wielka bitwa na wodę . Na całej działce była woda można nazwać powódź. Między czasie coś przegryźliśmy. było jedzenie, muzyka i woda nic więcej do szczęścia nie potrzeba, no i oczywiście odpowiednie towarzystwo. Pod wieczór umyliśmy samochód było mnóstwo chlapania i piany. Kiedy skończyliśmy myć zauważyłam że moja mama wraz z ciocia poszła do ogródka. Zbierały ogórki. Także zaczęłam, powiem wam ze nie wiedziałam ze ogórki tak kują hahah XD Zebrałam największego, spodobała mi się ta zabawa w ogrodnika . Później pomogłam  cioci z fasolą, marchewkami, pietruszka, burakami, porami i cebulą. Około  godziny 21:45 zapakowaliśmy się do samochodu. wszyscy zapięci przygotowani do podróży, ja założyłam słuchawki na uszy a tu nagle Kuba zdjął mi słuchawki i mówi akumulator nie działa. Tak się zaczęliśmy brechtać że aż z fotela spadłam hahahha ;D nie no po prostu nie ogarniam . no i był szacher-macher z kabelkami  akumulator działa. no i wyjechaliśmy. Jak zwykle słuchając muzyki wpatrywałam się w okno. Widziałam przepiękne zjawisko unoszącej się mgły nad ziemią, ale nigdy nie widziałam jej tak wysoko dobre 2 metry na ziemią. Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Tak jak większość dni tego lata. Jutro szykuje się na wypad nad jezioro. Pojedzie ze mną przyjaciółka Wiktoria, również jest blogerką ;) (link zostawię pod postem) Mam nadzieję że pogoda dopisze.
Pisałam mocno w skrócie ale mam nadzieję ze zrozumieliście ;D

A wam jak mijają wakacje ? Piszcie w komentarzach . !!

Link do bloga Wiktorii : http://story-of-my-lifex3.blogspot.com/

czwartek, 12 lipca 2012

Filmik

Cześć wszystkim,
w tym poście pokarze wam filmik który nakręciłam razem z Weroniką w postaci tagu.
Chciałabym poznać wasze opinie czy mamy ciągnąć to dalej. Piszcie w komentarzach co myślicie !




1.Rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu?
2.Ulubiona marka kosmetyków kolorowych?
3.Ulubiony kwiat?
4.Ulubiony sklep z ciuchami?
5.Ulubione perfumy?
6.Szpilki czy buty na płaskim obcasie?
7.Czy masz dobre oceny?
8.Ulubiony kolor?
9.Czy pijesz napoje energetyzujące?
10.Czy pijesz soki?
11.Czy lubisz pływać?
12.Czy jesz frytki widelcem?
13.Ulubiony krem do twarzy?
14.Czy chciałabyś wyjść za mąż?
15.Czy łatwo się denerwujesz?
16.Czy wierzysz w duchy?
17.Masz jakieś fobie?
18.Obgryzasz paznokcie?
19.Czy zetknęłaś się kiedyś ze śmiercią?
20.Pijesz kawę?

Piszcie w Komentarzach ! 

sobota, 7 lipca 2012

Spis treści

Cześć wszystkim,
w tym poście postaram sie wam jak najzwięźlej opowiedzieć o tym tygodniu !
PONIEDZIAŁEK:
 To dzień w którym pojechałam na borki. Rano udałam się do PG 2 aby złożyć świadectwo. Następnie pojechałam na borki. Spotkałam tam moje koleżanki Darię i Olę. Razem spędziłyśmy dzień. ok. godz. 21:20 przyjechała Klaudia zauważyłam jej psa Moli i jej mocno niebieskie spodnie. Obeszłyśmy borki i rozeszłyśmy się do domów.
WTOREK:
Wyszłam rano z Klaudia na koc. Spotkała się również z nami Natalka i Ola. Siedziałyśmy na kocach , wcinałyśmy żelki i czekoladę, bujałyśmy się na zamianę na hamaku. po obiedzie poszłyśmy nad zalew. Długo nie byłyśmy bo jak przyszłyśmy zaczęła sie burza. Poczekałyśmy troche aż przejdzie ale nic z tego. poszłyśmy do mnie. Pomalowałyśmy sobie paznokcie, znaczy ja dziewczynom. Później wyszłysmy na dwór. Moja mam poprosiła żebyśmy przyszły do mnie zanim rozejdziemy się do domów. Przyszłyśmy i okazało się że doszły przesyklki były to paletki cieni do powiek 120b kolorów. byłyśmy mega zaskoczone i szczęśliwe. miałyśmy za nie płacić z kieszonkowych ale moja mama uznała to za prezent. Podekscytowanie rozeszłyśmy się do domów.
ŚRODA:
Rano jak zwykle wyszłyśmy na koc. Zrobiłyśmy sobie nowe paznokcie. po obiedzie poszłyśmy znowu nad zalew. Pokąpałyśmy się, spotkałyśmy jakieś  starsze dziewczyny które nam dokuczały to był jedyny nie przyjemny punkt dnia. Poszłyśmy na zapiekanki. Chciałyśmy już wracać do domu ze względu na tamte dziewczyny,, ale spotkałyśmy Patrycje i zostałyśmy dłużej.  Nie zabawiłyśmy długo bo zbliżała się burza. Wróciłyśmy, odświeżyłyśmy się i pozszłyśmy do Niny. Z wrażenia połamała sobie okulary jak zobaczyła Klaudię. Zrobiłyśmy sobie rundkę nad zalewem i wróciłyśmy do domu. 
CZWARTEK:
Rano poszłyśmy do boiedronki i chemicznego było małe zakłopotanie z krochmalem ;p później poszłyśmy nad zalew. Ja, Klaudia, jej siostra Maja, jej mama, ciocia Klaudi i jej dzieci Karolinka i Kacperek. Wszyscty poszlismy razem,. Wszystko było extra, ciepła woda śłońce grzało. Między czasie zauważyłyśmy nurka, który szukał zaginionego.Koło godziny 15:30 zaczeło dziac się cos dziwnego, zauważyłyśmy klapki i spodenki unoszące się na wodzie. Nagle ratownik krzyknał , ZGON " a potem "CZERWONA FLAGA" Okazałi sie że znaleziono ciało mężczyzny którego zaginięcie zgłoszono dzień wcześnie. To był pierwszy raz kiedy pprzydażyło coś takiego podobnie Klaudii, wróciłyśmy do domów, wymyłysmy sie i wyszłyśmy na dwór. Spotkałyśmy Nine i Olivię. Posiedziałyśmy na dworze, ochłonęłyśmy trochę.
PIĄTEK:
Rano spotkałyśmy się z Niną i Oliwką. Przeszłyśmy się nad zalew między czasie poruszyłam z oliwką temat książek. Okazało się że czytamy te same książki. Zrobiłysmy kółko i wróciłyśmy na podwórko. Do obiadu nic ciekawego sie nie działo. Po obiedzie wybrałyśmy się na nad zalew, Oliwka pożyczyła mi II TOM Trylogii czasu pt.: ,, Błękit Szafiru" Nad zalewem ja, Klaudia i Nina kąpałyśmy się, nurkowałyśmy, skakałyśmy z mola, stawałyśmy na rękach, salta itp. Nagle zerwał się porywisty wiatr. Szybko się zwinęłyśmy  i poszłyśmy do Niny. U Niny obejrzałyśmy filmy takie jak : ,,Jak się pozbyć cellulitu" i ,,Notting hill" W piątek wieczorem miałam jechać do domu jednak zostałam jeszcze na noc u babci.
SOBOTA:
Rano przyjechali po mnie rodzice. Pojechaliśmy na działkę do mojego chrzestnego, koło Domaniowa. Cały dzień spędziłam bujając się na hamaku i czytając książkę. Zanurzyłam się w lekturze. wieczorem wróciliśmy, strasznie mnie zmogło i od razu poszłam spać ;p


Tak przedstawia się mój tydzień. Jak widać Weronika nie zadbała aby dodać jednego posta w ciągu tygodnia no ale mówi się trudno. Będę starała się ja dodawać posty.
Jutro pewnie pojedziemy nad wodę. Już nie mogę się doczekać !
by Truskawa