wtorek, 16 września 2014

Niespełnione pasje

Witam, witam ♥
Obecnie sobie choruję, mimo że jednodniowo ale choruję. Wczoraj w szkole czułam się makabrycznie, podobno wyglądałam jakbym umierała :x Wiec moja mama i wychowawczyni zadecydowały żebym została dzisiaj w domu, a jutro już wracam do szkoły bo mamy próbę do przedstawienia. Dziwnym trafem ominą mnie 4 kartkówki.. potem to nadrabiać eh..

Przechodząc do tematu postu
Każdy z nas ma swoje niespełnione pasje czy hobby. Zaczynało się coś, miało się wielkie plany z tym związane aż tu pewnego dnia wszystko legnie w gruzach. W tym poście opowiem wam o swoich niespełnionych pasjach. 


KONIE
Konie były moimi ukochanymi zwierzętami od dzieciństwa. Milion pięćset rysunków koni, kucyków rysowałam dziennie. Marzyłam, że jak będę starsza będę miała własną stajnie, ukochanego rumaka, będę się nim opiekowała, dbała o niego, będzie moim przyjacielem. Nadal chciałabym jeździć konno. Marzą mi się przejażdżki przez lasy, łąki wiecie takie jak na filmach. Kto wie może kiedyś opanuję sztukę jeżdżenia konno i będę miała swojego wymarzonego rumaka. Dodam jeszcze, ze zawsze chciałam pójść na tzw. sesję "w siodle".


ZDJĘCIA
Nawiązując do tematu sesji, uwielbiam robić zdjęcia. Być na niż też ale chyba wolę stać za obiektywem niż przed nim, bo po prostu się do tego przyzwyczaiłam. Od dawna marzy mi się profesjonalna lustrzanka i przejście jakiegoś kursu fotograficznego, aby jak najlepiej wykorzystywać możliwości aparatu i ukazywać na zdjęciach swoją wizje świata. Tą pasje mogę zaliczyć do przyszłego niedoszłego marzenia, nadal jest szansa że się spełni. Na pewno przydałby się na moim blogu zdjęcia lepszej jakości. 


KOSMETYCZKA
Miałam taki moment w swoim krótkim życiu, że wiązałam całą swoją przyszłość z zawodem kosmetyczki, fryzjerki czy wizażystki. Wszystko co związane z upiększaniem wyglądu. Od układania przeróżnych fryzur, wymyślnego manicure'u, po różnego rodzaju make'up. 


PROJEKTOWANIE WNĘTRZ 
Kolejne niespełniona pasja wiąże się z gospodarowaniem przestrzeni. Naoglądałam się dekoratorni, programów na BBC o urządzaniu wnętrz i jakieś zainteresowanie do tego się we mnie obudziło. W tamtym momencie zbliżał się remont mojego pokoju, więc w głowie miałam mnóstwo pomysłów jak powinniśmy go urządzić. Zaczęłam się uczyć rysunku gospodarowania przestrzeni, nazbierałam katalogów z meblami, elementami do dekoracji wnętrz, pościągałam mnóstwo programów umożliwiających wizualizację projektowania pomieszczeń.


TANIEC
Trenowałam kiedyś hip-hop. Potem zaś wzięło mnie na taniec towarzyski. Każdy taniec jest wyjątkowy. W jednych jest mnóstwo energii, w innych więcej gracji i lekkości. Chciałabym także opanować sztukę tańca zarówno nowoczesnego, jak i klasycznego. 


Szczerze mówiąc większość z tych pasji jeśli mogę je tak nazwać były tylko zaczynane, w końcu co ja mogłam zrobić więcej jako dzieciak? Teraz mogę swoje zainteresowania wiązać z przyszłością. Na chwilę obecną najbardziej chciałabym nauczyć się języka angielskiego do perfekcji oraz rozpocząć przygodę z fotografią. 

Jakie są Wasze niespełnione pasje?

poniedziałek, 15 września 2014

Green Ducks: Mecz Footballu Amerykańskiego

Witam, witam ♥
Jak ten weekend szybko minął :3 A jak mnie wymęczył sama nie wiem przez co. Sobotę spędziłam całą ze znajomymi, a w niedziele poszłam na mecz Greend Ducks vs.Warsaw Beagles. Ducks'i wygrali 24:14 co oznacza, że na tym rozgrywki się nie zakończą. Będzie więcej meczy ♥ Polubiłam bardzo chodzić na mecze, tylko szkoda że publika jest taka sztywna, na szczęście są osoby z którymi można pokibicować, że aż głos się traci, a ręce bolą od klaskania.


To już trzeci mecz na którym byłam, już wiem jak to wygląda i wgl. W przerwach zawsze organizowane są konkursy. Sama nie chciałam chodzić, tym razem miałam ze sobą Kamile i dała się namówić :) Miałyśmy za zadanie rzucić piłką jak najdalej się da i o dziwo rzuciłam najdalej ze wszystkich. Kamila za to była trzecia. Obydwie mamy darmowe vouchery na fitness i będziemy sobie śmigać przez tydzień na fitnesik :D Ja dodatkowo wygrałam zabieg w spa oraz miesięczny darmowy kurs angielskiego! Opłaciło się wziąć udział, no i musiałam sie wam oczywiście o tym pochwalić. 


Do domu wróciłam koło 18, od razu wzięłam się za czytanie lektury i nawet nie wiem w którym momencie zasnęłam :o Obudziłam się na chwilę o drugiej i spałam już do szóstej, trzeba było wstać i wyszykować się do szkoły. Mieliśmy iść na koncert do szkoły muzycznej, jak się okazało nie był to koncert lecz przedstawienie a później jedna z nauczycielek opowiadała nam o swoim synu, Maćku, który ma zespół downa.

Nienawidzę poniedziałków, ale ten najgorszy nie był :)

piątek, 12 września 2014

Kłębek myśli

Dzień w dzień zaglądam na bloga, po kilka, kilkanaście razy dziennie i główkuje nad tym co napisać, ale nic do tej mojej głowy ciekawego wpaść nie może. Opis dnia - rutyna, post tematyczny - nie mogę mieć klika pod rząd, po za tym jaki temat ?, coś z modą, zdjęcia itp - brak czasu i możliwości zrobienia zdjęć, wszystkie postu typu TOP 10, must have itd - a po co to komu hahah nie no przecież nie może być miliard takich samych postów tylko zmieniać kategorie i tak by wymieniać.. i wymieniać.. moja wena po 3 latach jest na wyczerpaniu, sama nie wierzę, że już tyle czasu prowadzę tego bloga. Od jego początków wiele się zmieniło, nie mówię nawet o wyglądzie, ale o sposobie pisania, obróbce zdjęć, prowadzę go jednak sama, już bez Weroniki. Wiele razy myślałam nad zmianą nazwy i adresu bloga bo w sumie nic nie znaczy, ogólnie nazwa wzięła się od imion WeKaBlog = We - bo Weronika, Ka - bo Kasia, Blog - bo blog XD  tak jakby ktoś nie wiedział, w sumie skąd miałyby ktokolwiek wiedzieć skoro o tym nigdy nie pisałam..chyba xd Myślałam ze może zmiana nazwy jakoś by odświeżyła blog, nadała mu nowe życie ale jakoś za bardzo się przywiązałam do obecnej.


 Mój blog nie należy do jakiś popularniejszych, jest zwykłym szarym blogiem na długiej liście bloggera. Nie zdobył nie wiadomo jak szybko rozgłosu, mnóstwa wyświetleń ani multum komentarzy pod postami. Nic z tych rzeczy. Te 40 tys wyświetleń to i tak dla mnie szok, bo nie sądziłam że ktokolwiek wejdzie zobaczyć te moje wypociny. Oczywiście marzy się to cudowne 100 tys wyświetleń, a potem milion ♥ a to jeszcze hen daleko do tego i o ile wgl kiedyś do tego dojdzie. Krytycznie spoglądając na siebie jestem bardzo niesystematyczna (moje Archiwum 2012 : 165 postów, 2013 : 71 postów i 2014: 47 postów - a już mamy wrzesień :x ) , potrafię pisać o niczym i opisywać swoje dni w kółko i w kółko, przez te moje przerwy w pisaniu mam potem wiele zaległości nie tylko przy swoim blogu, ale i przy przeglądaniu i komentowaniu innych blogerek. Podziwiam osoby, które nie tylko systematycznie piszą na własnych blogach, ale także nie zaniedbują odwiedzania blogów czytelników. Chyba nadużywam słowa "blog" xd Dla przykładu Izabela z http://mybeautifuleveryday.blogspot.com/  jej bloga osobiście uwielbiam, Nie wiem skąd ona czerpie pomysły bo posty pojawiają się praktycznie codziennie, na moim blogu pod każdym postem jest od niej komentarz, za co z góry dziękuję :* a na jakiego bym bloga nie weszła w komentarzach na trafię na komentarz od niej :) Kiedy znajduje na to czas i ambicje to ją podziwiam. Mam nadzieję, że uda mi się znajdywać więcej czasu na prowadzenie bloga, wiadomo 3 klaa gimnazjum to nie przelewki, trzeba kuć, kuć i kuć ale damy jakoś radę. Nie wierzę, że tak się rozpisałam podsumowując kolejny post z serii co mi na myśl przyjdzie, chociaż większość tego co napisałam odnosi się do bloga, taki kłębek myśli.

Dziękuję tym którzy dotrwali do końca, i wszystko przeczytali ♥

sobota, 6 września 2014

Szkoła :c

Witajcie ♥
Jak po pierwszym tygodniu szkoły? Ja jestem strasznie zmęczona przez to poranne wstawanie. Na szczęście wszystkie lekcje organizacyjne za mną, ile można gadać o tym samym? Gdy patrze na mój plan, ręce mi opadają :c Nie ma to jak mieć zapowiedziane już kartkówki na wstępie -.-  Trzeba ponarzekać trochę na tę szkołę xd mimo że dopiero tydzień minął. Znowu jestem przewodniczącą klasy, w sumie jest zeszłoroczny skład. W głowie mam nadal wakacje, i dzisiaj na nowo je poczułam po dniu spędzonym z przyjaciółmi :)


W tym roku biorę się za naukę i bloga <już nie wiem ile razy sobie to postanawiałam> jako cel postawiłam sobie mieć czerwony pasek na świadectwie, systematycznie prowadzić bloga a no i na nowo zabrać się za ćwiczenia :D