poniedziałek, 15 września 2014

Green Ducks: Mecz Footballu Amerykańskiego

Witam, witam ♥
Jak ten weekend szybko minął :3 A jak mnie wymęczył sama nie wiem przez co. Sobotę spędziłam całą ze znajomymi, a w niedziele poszłam na mecz Greend Ducks vs.Warsaw Beagles. Ducks'i wygrali 24:14 co oznacza, że na tym rozgrywki się nie zakończą. Będzie więcej meczy ♥ Polubiłam bardzo chodzić na mecze, tylko szkoda że publika jest taka sztywna, na szczęście są osoby z którymi można pokibicować, że aż głos się traci, a ręce bolą od klaskania.


To już trzeci mecz na którym byłam, już wiem jak to wygląda i wgl. W przerwach zawsze organizowane są konkursy. Sama nie chciałam chodzić, tym razem miałam ze sobą Kamile i dała się namówić :) Miałyśmy za zadanie rzucić piłką jak najdalej się da i o dziwo rzuciłam najdalej ze wszystkich. Kamila za to była trzecia. Obydwie mamy darmowe vouchery na fitness i będziemy sobie śmigać przez tydzień na fitnesik :D Ja dodatkowo wygrałam zabieg w spa oraz miesięczny darmowy kurs angielskiego! Opłaciło się wziąć udział, no i musiałam sie wam oczywiście o tym pochwalić. 


Do domu wróciłam koło 18, od razu wzięłam się za czytanie lektury i nawet nie wiem w którym momencie zasnęłam :o Obudziłam się na chwilę o drugiej i spałam już do szóstej, trzeba było wstać i wyszykować się do szkoły. Mieliśmy iść na koncert do szkoły muzycznej, jak się okazało nie był to koncert lecz przedstawienie a później jedna z nauczycielek opowiadała nam o swoim synu, Maćku, który ma zespół downa.

Nienawidzę poniedziałków, ale ten najgorszy nie był :)

4 komentarze:

  1. A ja nigdy nie byłam na takim meczu, chyba nawet nigdy nie oglądałam :O
    Dla mnie ten poniedziałek to była jakaś masakra. 4km na pieszo z kina do szkoły, 2 godziny tańców i 2 godziny wf-u + bieg na zaliczenie na 800m..
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To zdecydowanie nie dla mnie! Moje zamiłowanie do sportu zaczyna się i kończy na kilku koszulkach z nazwiskami piłkarzy. Reszta - zwłaszcza związana z tak... brutalnymi dyscyplinami - to dla mnie czarna magia :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, przedstawiłaś to w ciekawy sposób, ładniutko :3

    Zapraszam do mnie --> http://lenettete.blogspot.com/
    Jeśli Cię zainteresuje jakiś post -> zostaw po sobie komentarz
    Jeśli spodoba Ci się blog -> Zaobserwuj i napisz mi to w komentarzu, z pewnością się odwdzięczę! ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie byłam na takim meczu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Za każdy się odwdzięczam :3